Zaloguj się | Rejestracja
Twoja przeglądarka nie obsługuje zawartości Flash.

Piłkarze na Quipe Cup we Frankfurcie


Piłkarze na Quipe Cup
we Frankfurcie


Nasza drużyna piłkarska Olimpia Osowa rocznik 2007 prowadzona przez trenera Jacka Grembockiego wzięła udział w międzynarodowym turnieju QUIPE Cup 2019 we Frankfurcie. To już czwarty wyjazd na turniej do Niemiec w ciągu roku. W turnieju wystąpiły drużyny z czołowych lig z Niemiec, Holandii, Danii, Belgii, Słowacji, Szwajcarii, Rosji, Włoch, Serbii, Stanów Zjednoczonych, Namibii, Anglii i Polski.



W turnieju zagraliśmy w towarzystwie m.in.: Crveny Zvezda Belgrad, Eintrachtu Braunschweig, NAC Breda, FSV Mainz 05, Spartaka Trnava, Lokomotivu Moskwa, FC Ingolstadt, Vfb Stuttgart, Vfl Wolfsburg, Athletic FC (Namibia), Hussars United Chicago (USA), TSV 1860 Monachium, Luton Town (UK), Arminii Bielefeld, Hellasu Verona (Włochy), Eintrachtu Frankfurt, SV Darmstadt 98 a także Górnika Zabrze czy Championa Warszawa.

Znaleźliśmy się w jednej grupie z:

• NAC Breda (Holandia)
• Hussars United Chicago (USA)
• SKV Morfelden
• TSV 1860 Monachium

Pogoda dopisała nawet bardziej niż trzeba było i cały turniej rozegraliśmy przy 30 stopniowym upale.


Pierwszy mecz w naszej grupie D rozegraliśmy z SKV Morfelden. Pierwszą groźną akcję przeprowadziliśmy już w 2 minucie po rajdzie Stanisława Ludwichowskiego, piłkę dostaje Piotr Bułło, na prawe skrzydło schodzi Jan Wypych, dostaje piłkę od Stasia następnie klepką gra z Piotrkiem i Janek oddaje pierwszy strzał w meczu. Piłkę odbija obrońca i wychodzi na aut bramkowy.

Po rozegraniu od bramki piłki przez drużynę z Morfelden piłkę przejmuje Janek Wypych i mocnym strzałem sprzed pola karnego trafia do niemieckiej bramki tuż przy lewym słupku. Jest 1:0 dla Olimpii. Następnie Niemcy oddają dwa strzały na naszą bramkę ale Kamil stoi pewnie na posterunku. My konsekwentnie budujemy swoje akcje na połowie przeciwnika i kolejną szansę na zdobycie bramki mają Janek i Piotr. Przeciwnik próbuje konstruować akcje ale świetnie w obronie grają Mateusz Domagalski, Tymoteusz Karpiński oraz Wojciech Obołończyk. Chwilę później Radosław Leszczyński podaje przekątną piłkę do Piotrka i ten wychodzi z prawej strony sam na sam z bramkarzem ale ten blokuje jego strzał. Piłkę dobija Staś ale ląduje ona nad poprzeczką bramki przeciwnika. Przeciwnicy próbują ale ich strzał z dystansu pewnie łapie Kamil.

Na boisku pojawia się Magdalena Curyło. Po wybiciu piłki z naszego pola karnego po akcji przeciwnika przez Janka, Radek po wejściu z lewej strony podaje piłkę do Madzi, która przyjmuje kierunkowo piłkę do przodu, oddaje bardzo ładny strzał sprzed pola karnego i niemiecki bramkarz z trudem łapie piłkę. Po chwili akcję sam na sam ma Piotr Bułło ale piłkę wybija my spod nóg bramkarz.


Chwilę później przeciwnik przeprowadza groźną akcję i po rykoszecie kieruje piłkę do naszej bramki, jest 1:1. Nasi budują kolejne akcje. Strzał tuż nad poprzeczką oddaje nasza Madzia. Pachnie golem dla Olimpii. Na boisku pojawia się Olek Nitschke. Chwilę później Janek rusza lewą stroną schodzi do środka i podaj piłkę do wychodzącego do sam na sam Olka, ten przyjmuje ją kierunkowo i oddaje ładny strzał przy prawym słupku. Jest 2:1 dla Olimpii. Na boisku pojawia się Rayan, który z nami trenuje. Bierze udział w akcji na prawym skrzydle. Przeciwnicy mają jeszcze rzut wolny ale strzał z łatwością łapie Kamil. W ostatniej akcji Janek oddaje jeszcze strzał z dystansu. Pierwszy mecz na turnieju zdecydowanie wygrywamy. Gramy bardzo ładnie piłką, wszystkie formacje grają dobrze, świetnie gra obrona i skrzydła z ofensywą.

Kolejny mecz gramy z Hussars United Chicago, drużyną ze Stanów Zjednoczonych składającą się głównie z potomków Polaków mieszkających w Chicago oraz kilku graczy z drużyn niemieckich. Na bramce staje zawodnik wyższy od naszego Kamila co nie zdarza się zbyt często. Przez pierwsze kilka minut drużyny odpowiadają sobie akcją za akcję. Sytuację sam na sam ma Piotrek. Akcje z lewej strony próbują budować Tymek i Janek, z prawej Mateusz. Po podaniu od Wojciecha Łazickiego wychodzi do akcji pod bramką przeciwnika Olek ale przeciwnicy odbierają mu piłkę.

Przeciwnicy z kolei budują głownie akcje podaniami crossowymi bardzo wysokiego jednego z wypożyczonych niemieckich zawodników, gracza z numerem 12 oraz przez bardzo szybkiego niemieckiego rozgrywającego z numerem 4. Zawodnik z 12ką wygląda i gra jak junior. Po jednej z akcji przeciwnika długie podanie do Piotra wykonuje Janek. Piotr z Olkiem wychodzą do przodu ale wysoki zawodnik z 12ką zatrzymuje tę akcję. Przeciwnik oddaje strzał po akcji swoją lewą stroną - Kamil go broni.


W połowie meczu po wybiciu piłki z rzutu rożnego - wysoki zawodnik z 12ką (wyższy nawet od naszego Kamila) zdobywa bramkę strzałem z głowy.

Chwilę później Janek buduje akcję z Olkiem ale piłkę odbiera im ponownie wysoki zawodnik z 12ką. W kolejnej akcji Tymek podaje piłkę z lewej strony do Janka, ten odwraca się, mija przeciwnika i zagrywa w środek ale w środku piłkę przejmuje przeciwnik. W kolejnej akcji Olek wjeżdża przed pole karne z prawej strony i ma świetną sytuację do oddania strzału ale zwleka za długo i podwojeni obrońcy odbierają mu piłkę. Tu pachniało golem.

Po chwili Janek znów zagrywa bardzo ładną piłkę w środek do Olka ale bramkarz przeciwnika jest niestety szybszy. W kolejnej akcji Janek odbiera piłkę przeciwnikowi podaje do Stasia który daje podanie do Olka ale bramkarz przeciwnika jest znów szybszy. To kilka minut z przewagą drużyny Olimpii. Później piłka chodzi głównie w środkowej części boiska - akcję ofensywna konstruują Tymek z Madzią. Po akcji przeciwnika, którą gasi Kamil, Wojtek Obołończyk podaje piłkę do Olka ale wysoki zawodnik z 12ka fauluje naszego zawodnika. Mateusz posyła piłkę w kierunku pola karnego przeciwnika, Piotr oddaje strzał głową. Ale piłka zmierza na aut bramkowy.

Zostały 3 minuty do końca spotkania. W kolejnej akcji Piotrek ma sytuację sam na sam ale bramkarz jest szybszy. Na 2 minuty przed końcem po szybkiej akcji lewą stroną tracimy bramkę na 2:0. Piłka następnie krąży głównie w okolicy środka boiska. W samej końcówce meczu tracimy jeszcze bramkę na 3:0. Mecz przegrywamy ale po ładnej walce i kilku ładnych akcjach. W drużynie przeciwnika grało kilku wypożyczonych z drużyn niemieckich bardzo wysokich i silnych zawodników, którym nie byliśmy w stanie dać rady.


Zwycięstwo w kolejnym meczu może dać nam miejsce w grupie złotej, remis miejsce w grupie srebrnej a przegrana miejsce w grupie brązowej. Wiemy już, że z naszym dorobkiem punktowym nie wylądujemy w grupie czwartej. Tym razem gramy z utytułowaną holenderska drużyną NAC Breda. Mecz generalnie był wyrównany, przeciwnik próbował budować akcje ale nie mógł dać rady naszym formacjom. Świetnie grają Mateusz, Wojtek i Tymek. Z przodu ładną akcję przeprowadzili Piotr z Jankiem. Ładną indywidualną akcję z prawej strony przeprowadziła Madzia. Mieliśmy świetną okazję gdy w akcji sam na sam wprost na bramkarza po pięknym podaniu Madzi wyszedł Piotrek ale tuż przed bramką piłkę wślizgiem wybił mu od tyłu obrońca i niestety nie udało się.

Tu pachniało golem. Było bardzo blisko złotej grupy. Strzały jakie oddał przeciwnik pewnie łapał Kamil. Przeciwnik zdecydowanie nie był w stanie znaleźć na nas sposobu. Zgodnie z regulaminem mecze rozpoczynały się i kończyły w tym samym czasie po komunikacie centralnym przez megafon. Po komunikacie sędziowie zakończyli mecze na pozostałych boiskach. Nasz sędzia nie. Warto dodać, że w trakcie gry nie było żadnych większych przerw. Sędzia kontynuował mecz. Nie reagował na uwagi. I dalej. Czas mijał. I tak dalej.

Sędzia zachowywał się w sposób trudny do wytłumaczenia. Na pozostałych boiskach czekały już drużyny na rozpoczęcie kolejnej serii gier. Sędzia czekał do momentu gdy NAC zdobył bramkę i wtedy w tej samej sekundzie zakończył mecz. Na pozostałych boiskach rozpoczynały się już kolejne mecze.


W kolejnym meczu zagraliśmy z TSV Monachium, drużyną której nie trzeba nikomu przedstawiać. W tym meczu już nawet nie ponad 30 stopniowy upał i zmęczenie ale to co zrobił w poprzednim meczu sędzia spowodowało, że chłopcy byli rozczarowali i mieli poczucie niesprawiedliwości. Mimo, że centralnie rozpoczęto mecze TSV nie wychodził na boisko. My cierpliwie czekaliśmy, po dłuższym czasie zjawili się gracze TSV. W tym meczy górą był TSV. Najlepsze nasze akcje to podanie po rajdzie Madzi prawą stroną do Rayana oraz próba przelobowania bramkarza, który wyszedł za daleko przed swoją bramkę przez Rayana, uderzenie było jednak za słabe.
W sobotę odnosimy więc jedno zwycięstwo a remis zabiera nam sędzia.

W ten sposób z czterech możliwych grup wylądowaliśmy w trzeciej. Gdyby nie dziwne zachowanie sędziego bylibyśmy w drugiej srebrnej. Kolejnego dnia trwała rywalizacja. I w niedzielę było ponad 30 stopni. W pierwszym meczu zagraliśmy z BV Germania Wolfenbüttel. Był to bardzo wyrównany mecz, akcja za akcję, atak za atak. Z ciekawych sytuacji można przypomnieć odbiór i akcję Janka z lewej strony, akcję Piotrka z prawej. Nasi obrońcy i obrońcy przeciwnika dobrze się spisywali. Strzał z rzutu wolnego oddał Mateusz, niewiele zabrakło ale piłka minęła bramkę obok prawego słupka. Chwilę później z podobnej sytuacji uderzał przeciwnik ale strzał był niecelny. Parę minut później Mateusz wykonywał kolejny rzut wolny. Również niewiele zabrakło. Obie drużyny cierpliwie konstruowały swoje akcje. Mecz zakończył się sprawiedliwym remisem 0:0.


Kolejny mecz zagraliśmy z RW Walldorf. To mecz ze wskazaniem na Olimpię. Ładnie z przodu operowali piłką Janek, Madzia i Piotrek. W czasie gdy przeciwnik usiłował grać długie piłki z połowy boiska my graliśmy piłką. Przez większość meczu konstruujemy akcje i oddajemy strzały a gra toczy się na połowie przeciwnika. W tym czasie Walldorf konstruuje praktycznie jedną akcję która dociera w nasze pole karne i wykonuje jeden rzut różny. My w dalszym ciągu naciskamy. Przeciwnik oddaje swój pierwszy strzał z rzutu wolnego, bez problemu piłkę łapie Kamil. Później Mateusz wykonuje rzut wolny, piłka mija bramkę nad poprzeczką. Wykonujemy jeszcze jeden rzut wolny a przeciwnik do końca meczu raz zbliża się do naszej bramki. Mecz kończy się remisem 0:0. Ale w tym meczu zdecydowanie przeważała Olimpia.

Do kolejnego meczu z SV Wehen Wiesbaden wyszliśmy już zmęczeni upałem. Początek meczu był bardzo wyrównany. Ale bramkę straciła Olimpia. Mimo wszystko mecz znów był wyrównany. Piękną akcję z prawej strony zrobiła Madzia dograła ładną piłkę do Piotra, który oddał strzał, który minimalnie minął dalszy słupek. Nie wykorzystana sytuacja się zemściła i po paru minutach zawodnicy Wiesbaden zdobyli kolejną bramkę. I wtedy ma miejsce najdziwniejsza sytuacja meczu.


Do walczącego o piłkę Janka dołącza Piotr przejmuje ją rusza do przodu, w tym momencie rękami odpycha go przeciwnik, nie wytrąca go z ruchu, Piotr robi zamach, sędzia gwiżdże rzut wolny Piotr uderza piłkę i trafia do bramki. Zawodnicy Wiesbaden kładą ręce na głowy a sędzia… zamiast zastosowania przywileju korzyści poucza zawodnika Wiesbaden i wskazuje na miejsce z którego Olimpia ma wykonać rzut wolny. To kuriozalna sytuacja. Niewiele brakowało żeby piłka weszła do bramki po wolnym ale to nie był dobry czynnik motywujący dla naszych zawodników.

Po faulu na Janku, który prowadził piłkę ze środka na prawą stronę mieliśmy kolejny rzut wolny. Piłka minęła lewy słupek. Po okresie gry w środkowej części boiska tracimy kolejną bramkę. Podejmujemy próby zmiany wyniku ale tuż przed końcem meczu to Wiesbaden ustala wynik kolejnym golem.

W swojej grupie w grupie brązowej zdobyliśmy więc 2 punkty po dwóch remisach.


Ostatni mecz zagraliśmy z drużyną FC Honka z Finlandii. Nasi zawodnicy byli już zmęczeni, było bardzo gorąco i do tego Finowie grali twardo. Nie radzili sobie z grającą na prawym skrzydle Madzią więc ją faulowali. Po szybkiej akcji na prawym skrzydle zdobyli bramkę. Po faulu na Janku z lewej strony wykonywaliśmy rzut wolny. Piłkę w pole karne wrzucił Mateusz, piłkę przedłużył głową Radek ale niestety niecelnie. Oddajemy kolejny strzał. Chwilę później z boiska po silnym uderzeniu przeciwnika schodzi Janek.

W trakcie kolejnej akcji po ofiarnej obronie w naszym polu karnym sędzia podyktował rzut karny. Zawodnik Honki nie wykorzystał tej szansy. Po kolejnym faulu z boiska schodzi Madzia. Kamil broni parę mocnych strzałów przeciwnika. Oddajemy kolejny strzał. Chwilę później Honka strzela drugiego gola. Po sprytnym rozegraniu piłki ze środka Piotrek jest sam na sam z zaskoczonym bramkarzem i oddaje mocny strzał, który trafia jednak w słupek i piłka odbija się poza pole karne przeciwnika. Bardzo pechowo tracimy trzecią bramkę po strzale z dystansu.

Tuż przed końcem spotkania Staś wykonuje bardzo szybki rajd prawą stroną boiska i gdyby oddał w tempo strzał zdobyłby bramkę, po zatrzymaniu traci jednak impet i ze strzałem radzi sobie bramkarz przeciwnika. Na koniec strzał z dystansu oddaje jeszcze Radek.
Na tym meczu kończymy rywalizację w turnieju. Tego dnia uzyskaliśmy dwa remisy z niemieckimi drużynami.


To był bardzo udany turniej. Pomimo, że pojechaliśmy w składzie w którym do tej pory jeszcze nie jeździliśmy, do tego z aż czterema zawodnikami z rocznika 2008 - zagraliśmy bardzo ładne zawody. Graliśmy z zaangażowaniem, budowaliśmy bardzo ładne akcje i rzadko graliśmy długie piłki. Janek Wypych i Olek Nitschke zdobyli bardzo ładne bramki. Madzia zagrała bardzo dobry turniej i obrońcy na jej skrzydle mieli z nią duże problemy.

Wszyscy byli zadowoleni z osiągniętych wyników i dobrze się bawili. Już pierwszego dnia wiedzieliśmy ze zostawiliśmy za sobą co najmniej 12 zagranicznych drużyn. Wszyscy zawodnicy, którzy pojechali na turniej zagrali świetne zawody.

Skorzystaliśmy z okazji i obejrzeliśmy trwające równolegle mecze VfL Wolfsburg, VfB Stuttgart, Górnika Zabrze, Eintrachtu Frankfurt, Lokomotivu Moskwa, Crveny Zvezda Belgrad, Hel lasu Verona i Arminii Belefeld. Ponownie zagraliśmy w turnieju w którym zagrały najlepsze drużyny Europy a także drużyny ze Stanów Zjednoczonych i Afryki. Zagraliśmy bardzo dobry turniej i ładne mecze.
Z polskich drużyn Champion Warszawa prowadzony przez znanego wszystkim piłkarza, obecnie trenera Marcina Mięciela zajął bardzo wysokie 10 miejsce, podobnie Górnik Zabrze miejsce 13. AP Duda z Wrocławia po podobnych przygodach z sędziami jak my ostatecznie uplasowała się tuż przed nami.

Wszystkich chętnych do przeżywania podobnych wrażeń zapraszamy na treningi do szkółki piłkarskiej trenera Jacka Grembockiego. Informacje kontaktowe są na stronie www.grembocki.pl

We Frankfurcie zagraliśmy w składzie: Kamil Nowak, Jan Wypych (1), Aleksander Nitschke (1), Magdalena Curyło, Piotr Bułło, Mateusz Domagalski, Stanisław Ludwichowski, Tymoteusz Karpiński, Wojciech Obołończyk, Radosław Leszczyński, Wojciech Łazicki i Rayan.


Tekst i zdjęcia: Wojciech Wypych

środa 17 lipca 2019 - 13:09:45 | Komentarze: 0
Wersja do druku

szukaj w Osowej

Polecamy firmy / usługi

maran.jpg
marAN - Kursy Językowe
Gdańsk Osowa, ul. Barniewicka 110

marAN jest niewielką szkoła językową. Specjalizujemy się w nauczaniu języka angielskiego dzieci młodzieży
oraz dorosłych.

- zajęcia dla dzieci od 3 roku życia
- mało liczne grupy do 6 osób
- zajęcia indywidualne i grupowe
- konwersacje
- różnorodność materiałów do nauki
- wykwalifikowana kadra
- miła i przyjazna atmosfera

AM.jpg
Gabinet masażu leczniczego
"A&M"
ul. Balcerskiego 35 - Gdańsk Osowa

  • masaże klasyczne i lecznicze
  • sportowe i głębokie
  • bańka chińska i antycelulitowe

Teraz promocja
dla nowych klientów: 2 w cenie 1.
tel. 663 097 693
Pełna oferta - TUTAJ

malinowy_ogrod.jpg
Gdańsk Osowa ul. Pegaza 2
Nowa karta menu
Piątkowe kolacje
Niedzielne brunche

Nasza oferta
Taneczne piątki
Imprezy okolicznościowe

Komunie i specjalne oferty


cuda.jpg
KWIATY DO CHATY
Nowa kwiaciarnia w Osowej,
ul.Wodnika 48
Oferujemy najpiękniejsze kwiaty
w najlepszej cenie na każdą okazję.
Pomagamy, doradzamy, podpowiadamy,
jak dobrać kwiaty stosownie do okazji.
Do tego mamy największy wybór kwiatów doniczkowych.
Jesteśmy do Państwa dyspozycji.

Darmowa dostawa na terenie Trójmiasta i okolic już w 3 godziny!

Zapraszamy do naszej kwiaciarni www.kwiatydochaty.plFacebook.com/Kwiaty-Do-Chaty

STUDIO URODY MARIA GALLAND
80-299 Gdańsk Osowa, ul.Wegi 22
Tel. 603-217-604
NOWOŚĆ - KERATYNOWY LIFTING
I BOTOX RZĘS
galland.jpg
Zapraszamy na zabieg który mocno podkreśli piękno i czerń rzęs. Odżywi, zregeneruje a także podkręci je pogrubi
i wydłuży

Zapoznaj się z nową ofertą: www.galland.pl/nowości
Happy_Kids_Osowa.jpg
Gdańsk Osowa,
ul. Nowy Świat 7a, oraz Oriona 1
Rekrutacja 2020/2021
w toku
.. Zapraszamy:
  • do przedszkola
    dzieci urodzone w 2016 i 2017
  • do żłobka
    dzieci urodzone w 2018
.. Zapraszamy:
  • Rekrutacja do szkoły
    NOWY ŚWIAT
    KLASY 0-I oraz II-VIII
...
PRZEDSZKOLE, SZKOŁA,
ŻŁOBEK HAPPY BABY, BASEN.


www.happykidsosowa.pl

pediatra.jpg
Gdańsk Osowa, ul. Ateny 8
(przy przedszkolu Happy Kids)
lek. Agnieszka Melkowska-Kowalczyk
specjalista pediatrii
...
lek. Marta Makowska
specjalista pediatrii

... godziny przyjęć:
  • poniedziałek 17:00-20:00
  • wtorek 17:00-20:00
  • piątek 17:00-20:00
Rejestracja pon-piątek 8:00-20:00
Telefon: 577-144-077
www.pediatra-osowa.pl

kalineczka.jpg
Muzyczny żłobek w Osowej zaprasza
Muzyczny żłobek Kalineczka w Osowej. Oferujemy profesjonalną opiekę nad dziećmi do 3,5 lat. Nasze Ciocie to serdeczne, młode i wykwalifikowane opiekunki dziecięce dbające o rozwój emocjonalny i intelektualny dziecka.

Placówka pod kontrolą Sanepidu
i Straży Pożarnej.

Tel. 505 977 822 . Zapraszamy!
www.kalineczka.pl
gabor.jpg
Biuro Ochrony, ul. Kielnieńska 123/A10
Zasadniczym powodem powstania Naszej firmy było utworzenie wyspecjalizowanego personelu zdolnego, do profesjonalnego i kompleksowego zabezpieczenia Państwa życia, zdrowia oraz mienia. Oferujemy usługi z zakresu ochrony osób i mienia.
www.gabor-security.pl
oliwka.jpg
ul. Ceynowy 2/1, 80-321 Gdańsk Oliwa,
tel. 58 552 00 77, kom. 502 863 115
Serdecznie zapraszamy na kursy prawa jazdy w zakresie kategorii AM, A1, A2, A, B, B automat oraz B+E.

Posiadamy wieloletnie doświadczenie w kształceniu kierowców, wykwalifikowaną kadrę instruktorów, jeden z większych placów manewrowych w trójmieście, pojazdy odpowiadające wymogom PORD, oferujemy podręczniki oraz inne pomoce naukowe w cenie kursu, jazdy dodatkowe, a także płatności w ratach.

www.oliwka.net.pl